wtorek, 12 grudnia 2017

"Ciemna strona. Mud Vein" Tarryn Fisher

Tytuł: Ciemna strona. Mud Vein
Autor:  Tarryn Fisher  
Wydawnictwo: SQN
Stron: 320

"Mroczna, hipnotyzująca historia, która może się przydarzyć każdemu.
W dniu swoich trzydziestych trzecich urodzin popularna pisarka Senna Richards budzi się uwięziona w obcym domu. Została porwana, ale nie wie przez kogo ani dlaczego. Szybko staje się jasne, że jeśli chce odzyskać wolność, powinna dokładnie przyjrzeć się swojej przeszłości i odczytać pozostawione jej wskazówki. Jednak przeszłość skrywa mroczne tajemnice…

Kobieta uświadamia sobie, że to gra. Wyrafinowana i niebezpieczna. I że tylko prawda może przynieść wyzwolenie.

A jaka jest twoja ciemna strona?"

Pewnie większość z Was, gdyby miała wybrać ulubionego autora, miałaby problem z wymienieniem jednego nazwiska. Ja nie. Jeśli chodzi o współczesnych pisarzy, pewnym tonem mogę przyznać, że Tarryn Fisher to moja ulubienica - przynajmniej, jeśli chodzi o literaturę współczesną. Każda jej książka, po którą sięgam okazuje się strzałem w dziesiątkę.

Senna budzi się w obcym domu. Nie jest to jednak jednorazowa przygoda, a raczej pułapka, tak przedziwna, że ciężko w nią uwierzyć. Chatka zdaje się być odcięta od świata, spiżarnia zaopatdrzwi nie dają się otworzyć, a za krajobraz za oknem sugeruje, że nasza bohaterka jest bardzo daleko od domu. Nie jest też sama, w sąsiednim pokoju czeka na nią mężczyzna, która odegrał ogromną rolę w życiu kobiety i wszystko wskazuje, że odegra ją raz jeszcze.

Górska chata wśród śnieżnych zasp w tej książce nie jest krajobrazem. Nasi bohaterowi pozostają w zamknięciu przez tak długo, że zaczynają czuć się jak zwierzyna. Zapasy się kończą, a przebywanie miesiącami w towarzystwie jednej osoby jest niezwykle męczące, nie wspominając już o traumie, jaką powoduje sam fakt zamknięcia.

Ta opowieść nie dzieje się jednak jedynie jednym budynku. Razem z Senną przenosimy się w przeszłość, a tam również nie jest kolorowo. Nie chcąc zdradzać Wam zbyt wiele nie mogę opisać, szczegółów, jednak przyznam, że wyobraźnia Fisher jednocześnie przeraża mnie i fascynuje. To chyba jedyna autorka, która zaskakuje mnie w każdej książce.

Choć praktycznie przez całą powieść obracamy się wokół dwóch osób, kompletnie nie czuje się nudy. Isaak i Senna to cudownie złożone charaktery, które nawet nic nie mówiąc wywołują w czytelniku całą masę emocji. Nie bez znaczenia jest to, że Fisher po prostu świetnie pisze - książka jest zgrabna, akcja rozkręca się w odpowiednim tempie, wszystko jest tak jak być powinno. Powinnam przejść teraz do wad, ale cóż... kiedy jakieś znajdę to na pewno dam Wam dać znać.

Wszystkie powieści tej autorki, choć zupełnie różne mają jedną wspólną cechę - tu po lekturze uważam, że to ta, to właśnie ta powieść jest moją ulubioną książką autorki. Tak było z "Margo", z "Bad Mommy" i tak też jest z "Mud vein". Uwielbiam tę historię i choć kompletnie złamała mi serce, to polecam ją każdemu. Nawet jeśli Wasze serca też będą złamane, polecam ją bardzo gorąco.
 
Ocena: 10/10
 
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję:





niedziela, 10 grudnia 2017

"Spektrum. Leonidy" Nanna Foss

Tytuł: Spektrum. Leonidy
Autor:  Nanna Foss
Wydawnictwo: Driada
Stron: 544

"15-letnia Emilia rysuje chłopaka z turkusowymi oczami, a następnego dnia spotyka go w szkole. Gdzie jest granica między snem a rzeczywistością, między marzeniem a koszmarem? I jak to jest odkryć w sobie niewytłumaczalne zdolności nadprzyrodzone? Nanna Foss zaprasza do intrygującego świata w klimacie nawiązującym do science fiction.„Leonidy” to pierwsza część serii „Spektrum”, w której przyjaźń, miłość i życiowe wybory splatają się w teraźniejszości, przeszłości i przyszłości. Bo właśnie tutaj podróż w czasie staje się możliwa.

„Leonidy” poruszają najistotniejsze sprawy codzienności – relacje, uczucia, podejmowanie ważących na całym życiu decyzji. Ale Nanna Foss w świetnie napisanej powieści nie tylko dotyka tego, co bliskie każdemu. Ekscytuje i pozwala poczuć prawdziwy strach. „Gwałtownie budzę się ze snu i eksploduje we mnie krzyk” – mówi Emilia. Autorka kreuje niezwykle wiarygodną rzeczywistość, którą paradoksalnie rządzą nadprzyrodzone moce.

Spektrum” to jedna z najpopularniejszych serii literatury młodzieżowej w Europie Zachodniej oraz wydawniczy fenomen z Danii. Nakładem wydawnictwa Driada ukażą się w Polsce także kolejne tytuły cykl"

Niewiele europejskich książek ukazuje się na polskim rynku. Mam taką własną teorię, że jeśli jakaś już się trafi, to są bardzo duże szanse, że okaże się dobra. Myślę po prostu, że wydawcy nie zdecydowaliby się inwestować w kiepską powieść, szczególnie, kiedy nazwisko autora jest kompletnie nieznane. W przypadku "Spektrum" tak właśnie jest - spodziewałam się świetnej książki i muszę przyznać, że się nie zawiodłam.

Na naszym rynku pełno jest skandynawskich książek, są to jednak głównie kryminały. Książkę Nanny Foss określono jako science fiction, to jednak coś znacznie więcej - część obyczajowa tej powieści również jest bardzo rozbudowana.  Historia wciąga od pierwszych stron, kiedy to porywają nas relacje między wyjątkowo oryginalnymi postaciami.

Nastoletnia Emilia ma tylko dwójkę przyjaciół - braci Albana i Linusa. Pozostałe dzieciaki w szkole nie są do niej zbyt pozytywnie nastawione, szczególnie jeden z popularnych chłopaków, który wręcz uwziął się na naszą bohaterkę. Kiedy do klasy Trafia dwójka nowych uczniów - Noa i Pi - wszystko wskazuje na to, że paczka Emi wkrótce się powiększy. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Noa to chłopak, którego dziewczyna widywała w snach. Jest pewna, że to on, ponieważ po przebudzeniu rysowała jego portret. Z czasem zamiast odpowiedzi, nasi bohaterowie mają jedynie coraz więcej pytań. Coś łączy całą grupę i za wszelką cenę muszą odkryć co.

"Leonidy" to naprawdę pokaźne tomisko. Całość liczy niemalże 600 stron i naprawdę robi wrażenie. Nie dajcie się jednak zniechęcić - czcionka jest stosunkowo duża, język bardzo przystępny, a powieść czyta się bardzo szybko. Zanim zdążyłam zauważyć, byłam już na 400 stronie i w mgnieniu oka pochłonęłam całą historię. 

Powodów, dla których ta książka jest fenomenem jest całe mnóstwo. Jest zabawna i wzruszająca. Pokazuje nam, jak ważna wśród młodych ludzi jest przyjaźń i akceptacja. Ma rzeczywistych bohaterów, pełnych wad i zalet, z którymi można się utożsamiać. Jednocześnie czytelnik próbuje znaleźć odpowiedź na te same pytania, które zadają sobie bohaterowie - kim są i co ich łączy. Szybko polubiłam Emi i jej przyjaciół - to bardzo interesujące charaktery. 

Wszystko to sprawiło, że "Leoindy" oceniam jako świetną powieść dla młodzieży, ale nie tylko. Myślę, że przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy szukają czegoś nowego i świeżego. Jednocześnie ta książka może okazać się świetnym prezentem na święta. Pamiętajcie, książki najłatwiej pakuje się w papier ozdobny, bo są prostokątne :)

Ocena: 8/10

czwartek, 7 grudnia 2017

"Za Tobą" Kelly Luce

Tytuł: Za Tobą
Autor:  Kelly Luce
Wydawnictwo: W.A.B
Stron: 352

"Życie w cieniu sławnego ojca, zbrodnia i tajemnice ukryte w cieniach przeszłości. Powieść psychologiczna z Japonią w tle. Głównej bohaterce, mieszkającej od dwudziestu lat w Stanach Rio Silvestri, udało się uciec od trudnej przeszłości. Rio, a tak naprawdę Chizuru Akitani, córka genialnego, podziwianego na całym świecie japońskiego skrzypka jako młoda dziewczyna porzuciła swoją prawdziwą tożsamość, rodzinę oraz ojczyznę… Gdy jednak pewnego dnia otrzymuje tajemniczą przesyłkę, a w niej smyczek ojca wraz z informacją o jego śmierci, a także złożony w postać motyla tajemniczy banknot, będzie musiała wrócić do domu zmierzyć się ze wszystkim, od czego próbowała uciec. Nic nie przeraża jej bardziej niż myśl, że jej mroczny sekret mógłby wyjść na jaw… Informacje o nagrodach: 2013 Nagroda Editor's Choice Prize Fiction od Foreword Reviews za powieść Three Scenarios in Which Hana Sasaki Grows a Tail Powieść Three Scenarios… znalazła się w finale konkursu organiozowanego przez Texas Institute of Letters & Writers League of Texas."

Co sprawia, że sięgamy po książkę? Czasami wystarczy nazwisko naszego ulubionego autora. Czasami zachęci nas opis lub rekomendacja. A czasami do lektury zachęca nas okładka. Choć ten ostatni przypadek zdarza się u mnie najrzadziej, to tak właśnie było w przypadku powieści "Za Tobą" Kelly Luce. Co tu dużo mówić - to najpiękniejsza okładka roku, najchętniej powiesiłabym ją sobie na ścianie jako plakat.

Chizuru Akitani to córka znanego japońskiego mistrza skrzypiec. Sama też jest sławna, jednak nie z powodu talentu muzycznego. Wręcz przeciwnie, w jej przypadku nie może być dumna z ilośći osób, które znają jej imię. Twarz Chizuru to bowiem twarz dziecięcej morderczyni. Dwunastolatki, która śmiertelnie ugodziła nożem swojego prześladowcę.

Teraz nasza bohaterka nazywa się Rio. Prowadzi życie przykładnej matki i żony. Mieszka w Ameryce, a japoński koszmar zostawiła za sobą. Śmierć ojca przywołuje jednak na nowo demony przeszłości. Rio udaje się w samotną podróż, do kraju który powinien być jej ojczyzną, a w którym zawsze czuła się obca.

Jak nietrudno się domyślić, sprawa była bardzo kontrowersyjna. Nie codziennie zdarza się się przecież, aby dzieci mordowały swoich rówieśników. Przypadek Chizuru nie jest jednak prosty, a ona sama zdecydowanie nie jest wcieleniem zła. Sytuacja jest skomplikowana, a czytelnik będzie musiał przejść długą drogę, aby dowiedzieć się prawdy.

Historia toczy się na dwóch płaszczyznach - poznajemy nie tylko bieżące wydarzenia, lecz również wspomnienia Rio z przeszłości. I, o ile te drugie wypadają całkiem nieźle, o tyle teraźniejszość ma się nieco gorzej. Z wypiekami na twarzy dowiadywałam się coraz to więcej o dzieciństwie Chizuru, a przeżycia i wewnętrzne rozterki Rio okazały się zwyczajnie... nużące.

Autorka wpadła na znakomity pomysł - opisała historię dziecka, które wszyscy uważają za potwora z zupełnie innej perspektywy, zostawiając nas z najbardziej uniwersalnym morałem wszechczasów: świat nie jest czarno-biały.

Ocena: 6/10
Za egzemplarz powieści serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!

środa, 6 grudnia 2017

Konkurs Andrzejkowy: "Szczęście w miłości" - WYNKI!

Panie i Panowie!
Wszystkim bardzo serdecznie dziękuję za udział w konkursie. Tym razem niewiele osób zgłosiło się do konkursu. Nagroda wydaje mi się być ciekawa, więc może zadanie okazało się za trudne? Chętnie nagrodziłabym wszystkich, którzy wzięli udział w konkursie, niestety zwycięzca może być tylko jeden.

Nie przedłużając...
Książkę "Szczęście w miłości" autorstwa Kasie West wygrywa:

 która pisze:
Serdecznie wszystkim dziękuję za udział w konkursie. Zwycięzcę proszę o kontakt mailowy (betterversionofthetruth@gmail.com). Dziękuję również wydawnictwu Feeria., które ufundowało nagrodę.

niedziela, 3 grudnia 2017

"Dobra córka" Karin Slaughter

Tytuł: Dobra córka
Autor:  Karin Slaughter
Wydawnictwo: Harper Collins
Stron: 560

"Dwadzieścia osiem lat temu matka Charlotte i Samanthy została zamordowana na ich oczach. Żadna z dziewczynek nigdy nie zdradziła, co jeszcze wydarzyło się podczas brutalnego napadu na ich dom. Tragiczne wydarzenie zniszczyło więzi rodzinne, każda z sióstr poszła swoją drogą. Samantha robi karierę w Nowym Jorku, Charlotte prowadzi kancelarię w rodzinnym miasteczku. Życie płynie dalej, ale nagle wszystko zaczyna iść źle. Charlotte jest świadkiem dwóch brutalnych morderstw, które wstrząsają lokalną społecznością. Angażuje się w sprawę, nie podejrzewając, że przy okazji odkryje całą prawdę o rodzinnej tragedii sprzed lat. Siostry muszą połączyć siły, by raz na zawsze zamknąć tamten rozdział życia." źródło

Charlotte już w dzieciństwie widziała rzeczy, których nikt nie powinien oglądać. Na oczach jej i jej siostry została zamordowana matka dziewcząt. Same cudem uszły z życiem, a trauma z przeszłości zostanie z nimi już na zawsze. Charlotte poznajemy jako dorosłą już kobietę, z pozoru niezależną i pewną siebie prawniczkę. Seria niefortunnych zdarzeń zaprowadza naszą bohaterkę do szkolnych korytarzy, a tam zostaje świadkiem strzelaniny. Jako bezpośredni świadek zdarzenia bardzo mocno angażuje się z sprawę, która jest o wiele bardziej skomplikowana niż zdawać by się mogło na pierwszy rzut oka.

Kelly Luce nie traktuje swoich czytelników zbyt łagodnie - już w pierwszej scenie jesteśmy świadkami brutalnej zbrodni, a napastnicy atakują kobietę i dzieci, przez co obraz jest jeszcze bardziej drastyczny. W jednej z kolejnych scen, wraz z Charlotte przenosimy się niemal trzydzieści lat w przód, gdzie... czeka na nas kolejna zbrodnia. Wszystko dzieje się bardzo szybko i drastycznie. Czytelnik od początku zostaje wrzucony na głęboką wody i za nim zdąży choćby zapamiętać imiona głównych bohaterów jest świadkiem kilku morderstw.

Książka to bardzo opasłe tomisko - liczy niemalże 600 stron. Wydaje mi się jednak nieco "przegadana". Z jednej strony musimy się dość mocno skupić na lekturze. Jest tutaj mnóstwo domysłów, niedopowiedzianych opisów i niepewności. Z drugiej strony bacznie doszukujemy się wskazówek, a mnóstwo z serwowanych nam informacji jest zwyczajnie... nieistotne. Koniec końców męczymy się z lekturą, która przecież powinna być przyjemnością.

Jeżeli chodzi wątki kryminalne - wypadają całkiem nieźle. Jeżeli chodzi o zabójstwo matki głównej bohaterki, jak dla mnie, zostało opisane nieco zbyt brutalnie, jednak to raczej kwestia preferencji czytelnika, a nie wada książki. Bardzo ciekawie wypada natomiast zbrodnia, która dzieje się w czasach obecnych. Muszę przyznać, że to właśnie ten wątek najbardziej mnie wciągnął i to dzięki niemu tak szybko pochłonęłam lekturę.

"Dobra córka" to całkiem niezły i wciągający thriller. Nawet jeśli w niektórych momentach miałam ochotę odłożyć książkę, to cieszę się, że tego nie zrobiłam - zakończenie naprawdę jest warte poznania.

Ocena: 6/10 
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://harpercollins.pl/

wtorek, 28 listopada 2017

"Nieobecna" Sheena Kamal

Tytuł: Nieobecna
Autor:  Sheena Kamal
Wydawnictwo: Harper Collins
Stron: 352

"Gotowa narazić życie dla córki, której nigdy nie chciała urodzić.
Nora chce być niewidzialna. Mieszka nielegalnie w cudzej piwnicy i nie ma przyjaciół. Ucieka przed przeszłością, doznała zbyt wiele zła i niewyobrażalnego okrucieństwa, by komukolwiek zaufać. Jeden telefon zmusza ją do wyjścia z ukrycia. Nora rusza na poszukiwanie zaginionej córki, którą piętnaście lat temu oddała do adopcji kilka minut po porodzie. Wpada na ślad rozgałęzionego spisku, odkrywa też, kto przed laty odarł ją z godności i skazał na śmierć. Decyduje się na samotną walkę z wpływowymi ludźmi, którzy stoją ponad prawem."

Nora zawodowo zajmuje się odnajdywaniem ludzi. Nawet tych, którzy znalezieni być nie chcą. Zazwyczaj nie bierze spraw zbyt osobiście. W tym przypadku może być ciężko - zaginioną jest jej własna córka. Lata temu Nora urodziła dziewczynkę i oddała ją do adopcji. Nigdy nie planowała jej odnaleźć jednak teraz najwidoczniej będzie zmuszona.

"Nieobecna" to dość nietypowy thriller. Poznajemy bohaterkę, która na pierwszy rzut oka wcale nie chce być przez nas polubiona. Nora jest twarda, zamknięta w sobie i nie przejawia zbytniego zainteresowania... w zasadzie czymkolwiek. Z czasem jednak odkrywamy, że skorupa, pod którą się ukrywa ma jakieś szczeliny. Weźmy choćby ogromne uczucie, które łączy Norę z jej psiakiem - nawet największa twardzielka ma swoje słabości.

Jak nietrudno się domyślić, mur, który wybudowała wokół siebie główna bohaterka jest odzwierciedleniem jej traumatycznych przeżyć z przeszłości. Kilkanaście lat temu Nora ledwo uszła z życiem,a jej poczucie własnej wartości legło w gruzach. To jednak wojowniczka - przeżyła i wszystko wskazuje na to, że w przypadku tej kobiety sprawdza się przysłowie "co Cię nie zabije, to Cię wzmocni". Jej córka, choć nie dorastała z matką, to ma bardzo podobny charakter - aż ciągnie ją do kłopotów. Nastolatka, choć kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy, pakuje się w aferę na krajową skalę i zadziera z ludźmi, od których powinna trzymać się, jak najdalej. Uratować ją może jedynie Nora, która już raz uszła z życiem z tak trudnej sytuacji.

Teoretycznie całość brzmi nieźle, prawda? W rzeczywistości jednak nie jest aż tak kolorowo. Choć opis zapowiada znakomitą lekturę, a czytelnik nie może narzekać na brak akcji czuje lekkie znużenie. Mnogość wydarzeń nie sprawia, że powieść staje się dla nas bardziej wciągająca i choć współczujemy głównej bohaterce nieszczęść, które ją dotknęły, to i tak nie potrafimy się z nią utożsamić. Aż wreszcie docieramy do zakończenia, które powinno nas zaskoczyć, a w rzeczywistości okazuje się... lekko absurdalne.

Na wystawach księgarnii jest całe mnóstwo thrillerów - to chyba najpopularniejszy gatunek w tym roku. Sama coraz chętniej po nie sięgam i zdarza mi się trafiać na naprawdę znakomite. Niestety "Nieobecna" nie jest jednym z nich. Książkę określiła bym jako typowego średniaka - nie jest najgorsza, jednak na rynku jest całe mnóstwo ciekawszych pozycji.

Ocena: 5/10 
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://harpercollins.pl/

piątek, 24 listopada 2017

"Goodbye days" Jeff Zentner

Tytuł: Goodbye days  
Autor:  Jeff Zentner
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 416

„Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie.”
Naciskając „wyślij”, Carver Briggs nie miał pojęcia, że jego SMS wywoła łańcuch reakcji, które doprowadzą do tragicznej śmierci Marsa, Eliego i Blake’a.
Carver jest załamany i przerażony, nie dość że stracił trzech najbliższych przyjaciół, to jeszcze grozi mu wizja więzienia, ponieważ ojciec jednego z nich, wpływowy sędzia, kieruje sprawę do prokuratury.

Carver, w wieku swych siedemnastu lat, staje się niespodziewanie ekspertem od pogrzebów. Trzy w ciągu tygodnia.  Na każdym oprócz bólu przeżywa odrzucenie i potępienie ze strony rówieśników. A wszystko to w przededniu nowego roku szkolnego…
Jedynymi bratnimi duszami są starsza siostra, Georgia, oraz dziewczyna Blake’a. Była dziewczyna, bo Blake’a już nie ma…

Bliscy Blake’a, Eliego i Marsa proszą, a niekiedy żądają, by pozostały przy życiu przyjaciel ich tragicznie zmarłych synów przeżył wraz z nimi czas pożegnań, by spędził z nimi cały dzień, wspominając przyjaciela, robiąc z nimi to, co robiliby ze swoimi dziećmi. Za każdym razem wygląda to inaczej, za każdym razem bardziej boli, za każdym razem obie strony dowiadują się o zmarłych zaskakujących rzeczy, rzeczy, które ktoś wcześniej bał się ujawnić…

Książka opowiada o strasznej tragedii, ale też o tym, jak sobie z nią radzić, jak wybaczyć innym, jak wybaczyć sobie. Pokazuje, że nigdy, nawet gdy wydaje ci się, że to już koniec, nie jesteś sam. Niesie nadzieję. Mimo wszystko. źródło


Autor "Goodbye days" Jeff Zentner to mi znany z zaledwie jednej, ale za to świetnej książki. Napisał "Króla węży" - książkę, która zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Oczywiście, kiedy tylko nadarzyła się okazja sięgnęłam po kolejną powieść autora.

Śmierć i strata to jeden z najczęściej pojawiających się tematów w literaturze. Autor podszedł jednak do tematu zupełnie inaczej. W tym przypadku poznajemy historię nastoletniego Carvera, który próbuje poradzić sobie ze stratą trójki najlepszych przyjaciół, którzy właśnie zginęli w wypadku. Co więcej, chłopak obwinia się o ich śmierć, ponieważ tuż przed wypadkiem wysłał do kolegów smsa.

Mocną stronę tej książki jest z całą pewnością świetny pomysł. niejednokrotnie zdarzyło mi się sięgać po powieści opowiadające o osobach, które próbowały radzić sobie ze stratą ukochanej osoby, jednak przeważnie był to chłopak, dziewczyna, mąż, czy żona. Tutaj główny bohater traci wszystkich najlepszych przyjaciół jednocześnie. Traci swoją codzienność w szkole, wszystkie wieczorne wyjścia i rytuały oraz możliwość powierzenia najgłębszych sekretów. Komu powiedzieć, co tak naprawdę czujesz, skoro wszyscy, który by to zrozumieli odeszli?

Brzmi nieźle, prawda? Niestety są też wady. Oczywiście jestem w stanie zrozumieć, dlaczego Carver obwinia się za śmierć kolegów. Ludzie w żałobie bardzo często działają przecież nielogicznie i we wszystkim doszukują się swojej winy, kiedy są naprawdę zrozpaczeni. Przedziwne jest jednak obwinianie Carvera przez kogokolwiek z otoczenia, a proces sądowy to już istny absurd...

I jeśli mam być całkiem szczera to niesamowicie wkurzała mnie ta książka, głównie dlatego, że była tak bardzo nierówna. Z jednej strony świetny pomysł na fabułę, a z drugiej dziwaczny pomysł z rozprawą. Po lekturze "Króla węży" spodziewałam się, że i ta powieść okaże się fenomenalna, ale tak nie jest - jest zaledwie niezła.

Ocena: 6/10
Za egzemplarz serdecznie dziękuję:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...